Lelit Bianca - Świt espresso

Lelit Bianca - Świt espresso
Lelit Bianca - Świt espresso

Rozdział pierwszy: Bianco czym jesteś?

„Śmiech kobiety, zapach dziecka, przyrządzanie kawy – oto różne smaki i zapachy miłości.”
Anthony Capella, Ulotny urok kawy

No właśnie czym? Lelit Bianca to "włoska królowa". Przybyła do mnie na półpalecie, solidna waga prawie 30 kg razem z opakowaniem. Ciężkie momenty wnoszenia na 3 piętro, potem chwila odpoczynku i ekspres stał już na swoim miejscu. Duża ilość akcesoriów to wielka zaleta. Zestaw zawiera:

  • portafilter z podwójną wylewką z sitkiem na 1 i 2 kawy
  • portafilter NPF z sitkiem na 18/21 g,
  • ślepe sitko
  • filtr wody 70 L
  • stalowy tamper z aluminiową rączką
  • szczotka do czyszczenia grupy
  • ściereczka z mikrofibry
  • dodatkowa końcówka do dyszy pary
  • miarka do odmierzania kawy i elementy do podłączenia do sieci wodociągowej.

Możliwość podłączenia Bianki do sieci wodociągowej oznacza koniec z ciągłym dolewaniem wody! Na szczęście zbiornik na wodę można zamontować z tyłu lub z boku ekspresu. Dzięki temu można zaoszczędzić 10 cm z jednej strony.

Z suchych danych technicznych nasza królowa to ekspres dwu bojlerowy, kawowy o pojemności 800 ml, parowy 1,5 l. Jeśli chodzi o mniejszy, nagrzewa się ekspresowo, około 10 min i jest gotowy do pracy. Na pełne nagrzanie czekałem 20 min. Filiżanki były idealnie nagrzane. Jeśli nie chcemy korzystać z bojlera parowego, możemy go chwilowo wyłączyć w naszym sterowniku. W panelu sterowania LCC sterujemy też temperaturą. Mamy możliwość ustawienia preinfuzji oraz czasu po jakim ekspres ma przejść w tryb uśpienia.

Pompa rotacyjna zapewnia nam błogą ciszę podczas parzenia espresso, pozytywnie mnie to zaskoczyło. Mamy podwójny manometr, który wskazuje ciśnienie pary i pompy. Na grupie E61 znajduję się kolejny, który wskazuje ciśnienie podczas parzenia. O "magicznej łopatce" do profilowania napiszę w następnym rozdziale.

Wygląd Bianki to typowa włoska klasyka, piękne drewniane elementy doskonale wpasują się do każdej kuchni. Osobiście takie wykończenie bardziej preferuję niż spotykane w wielu maszynach "czarne tworzywo". Ekspres waży 26 kg, a jego wymiary to:

  • Szerokość: 290 mm
  • Głębokość: 400 mm
  • Wysokość: 485 mm

Łopatka ekspresu Lelit Bianca

Rozdział drugi: Magiczna łopatka

„Jeśli masz zmartwienie – napij się kawy, jeśli się cieszysz – napij się kawy, jeśli jesteś zmęczony – napij się kawy.”
Martyna Wojciechowska, Etiopia. Ale czat!

Profilowanie za pomocą łopatki to całkowity "game changer", jeśli chodzi o espresso, który otwiera nowe pomysły na przygotowanie czarnego napoju. Płetwa na grupie pozwala na regulowanie ciśnienia na kawowym ciastku. Skręcając ją w jedną lub drugą stronę, kontrolujemy strumień wody. Pompa w tym czasie pracuje cały czas normalnie, mając pełne ciśnienie. By uzyskać najlepsze rezultaty w filiżance polecam zaczynać od niskiego przepływu, by po chwili go zwiększyć.

"Paddle" Bianki wprowadzą dużą zmienną podczas przygotowania espresso, w internecie jest pełno różnych informacji na temat profili ekstrakcji. Droga jest nieskończona i każdy może znaleźć swoją. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spróbować zrobić jasno paloną kawę na niskim ciśnieniu i zobaczyć co z tego wyjdzie.

Rozdział trzeci: Bianca na polu bitwy

„Prawdziwa miłość to kawa, którą robisz rano w domu”
Max Fry

Czas na test bojowy, goście przybyli, ziarna pod single dose przygotowane. Czy zabraknie nam mocy? Zaraz się przekonamy. Cztery latte na podwójnym espresso. Niech bitwa się rozpocznie!

Ekspres nagrzany, wszyscy czekają na swoje kawki. Filiżanki mocno nagrzane, więc można działać. Podczas ekstrakcji postanowiłem nie używać profilowania, dziś wystarczy espresso na 9 barach. Spienianie mleka to czysta przyjemność, dysza ma zamontowaną końcówkę z dwiema dziurkami. Konsystencja jest idealna do latte art. Szybko poszło i jedna kawa jest gotowa. Wydanie następnych też poszło sprawnie mimo tego, że po drodze zaświecił się czujnik małej ilości wody. Wtopa! Zapomniałem dolać wody, dobrze, że jest coś takiego dla zapominalskich. Minusem spieniania mleka na cztery latte osobno, to ciepła dysza mimo technologii Cool Touch. Polecam tutaj użyć dużego dzbanka i za jednym razem spienić większą ilość. Potężny bojler parowy poradzi sobie bez problemu z tym zadaniem. Plusem jest tacka ociekowa, która mocno się trzyma. Goście zadowoleni, tak samo jak ja, bo mogłem poćwiczyć latte art.


Lelit Bianca

Rozdział czwarty: Alchemia z Bianką

„Kawa to rodzaj magii, którą można pić”
Catherine M. Valentine

Tak jak już pisałem możliwości tworzenia swoich profili ciśnienia jest mnóstwo, więc spróbuje coś, by opisać swoje wrażenia. Na pierwszy ogień przygotujemy Staccato Shot. Trzy różne stopnie mielenia w sitku: fine, coarse i middle, przygotowane na niskim ciśnieniu. Do "alchemii" posłuży mi Espresso Blend, który powstał dzięki współpracy Hayb'a i Konesso.

Trzy warstwy rozdzielone po 6 gram każda, na dół drobno zmielona kawa, później grubo i na końcu średnio. Gdybym miał odsiewacz Kruve, bardziej mógłbym opracować recepturę. Całość ekstrakcji przebiegła w 24 s, uzysk około 50 gram. Manetka ustawiona na ciśnieniu 5 barów, później na 3. Jak zmienił się profil smakowy? Pozbyliśmy się czekolady, w zamian same owoce i ich kwasowość. Bardzo lekkie body. Metoda jeszcze do dopracowania, ale polecam spróbować. Espresso bardziej przypominało "mikro" przelew z V60.

Kolejną próbą "alchemii" będzie kawa jasno palona, spróbujemy uzyskać ratio 1:3. Temperaturę zmieniamy na 97 stopni na bojlerze kawowym i przystępujemy do działania. Ziarna, których użyję to Się Przelewa Tropik od Hayb. Tym razem udało się uzyskać 46 gram kawy. 20 sekund preinfuzji na 2 barach, pierwsze krople pojawiły się około 15 sekundy. Następnie 8 barów, ostatnie 5 gramów na 6 barach. Efekt w filiżance? Bardzo tropikalnie i owocowo, lekko słodko, duża kwasowość owoców. Kolejny raz lekkie body, po raz kolejny "mikro przelew". Tak jak wspominałem dróg jest bardzo dużo, a to tylko dwa przykłady zabawy z "alchemią" Bianki.

Rozdział piąty: Świt Espresso

„Piję kawę i wyobrażam sobie brzask gdzie indziej.”
Andrzej Stasiuk, Jadąc do Babadag

Nadszedł świt espresso... podsumowując ekspres jest genialny. Otwiera nowe drogi na małą czarną. Można spróbować jednej kawy na kilka sposobów dzięki profilowaniu. Wylewka wrzątku pozwoli zaparzyć americano. Natomiast wielbiciele kaw mlecznych będa zachwyceni mocą pary, która Bianca potrafi wygenerować. Gdyby tylko WAF (czynnik akceptacji żony) był większy, włoska królowa na stałe zagościłaby w mojej kuchni. Rozważyłbym wtedy opcję sprzedaży kawy na publicznych wydarzeniach w moich okolicach. To były ciekawe dwa tygodnie z Biancą. Jeśli ktoś planuje zakup ekspresu i ma odpowiedni budżet to włoska królowa będzie strzałem w dziesiątkę.

Autor: Mateusz

Lelit Bianca
Polecane produkty w tym artykule
Ekspres do kawy Lelit Bianca PL162T
Przecena
( Brak opinii ) Ekspres do kawy Lelit Bianca PL162T
8 535,77 zł netto 11 500,00 zł 10 499,00 zł brutto 10 499,00 zł 11 500,00 zł 209980 pkt.
Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2022
Podziel się swoim komentarzem z innymi
pixel