Sage Bambino Plus - małe dziecko od Sage w wersji z PLUSEM
Poranek bez bólu?
Wyobraź sobie poranek, wstajesz z łóżka, zimno budzącego świata wywołuje dreszcz na skórze. Nieśmiało kierujesz się do kuchni w poszukiwaniu ciepła w małym, czarnym napoju. Jaki wybór byłby Ci bliższy? Szybka kawa z kapsułek czy pyszna kawa z wymagającego nagrzania ekspresu, odważenia ziaren i uważnej obsługi podczas parzenia? Być może jednak jest 3 droga i da się zjeść śniadanie i... ciągle je mieć na talerzu...
Ekspres kolbowy Bambino Plus jako najmłodsze dziecko rodziny Sage, zawitał do mojej kuchni na test z płynną, niczym dobrze spienione mleko, gracją. W opakowaniu znajdziemy (prawie) wszystko, co jest potrzebne, aby rozpocząć swoją czarno-białą drogę, niezależnie od wybranej strony mocy.
W pudełku zapakowano ekspres, kolbę z 4 sitkami, porządnej jakości dzbanek do spieniania mleka, opatentowany "The Razor", tamper do kompresowania kawy, gumę do stworzenia ślepego sitka, filtr do wody oraz podstawowy zestaw do czyszczenia i odkamieniania urządzenia. Słowem wszystko co potrzeba na start. Wszystko? No prawie, ponieważ nadal będzie nam potrzebny dobry młynek, dobra kawa i... dobra woda, o której jakość zadba w pewnym stopniu wcześniej wspominany filtr do wody, który znajduje się w paczce, a który umieszczamy wewnątrz pojemnika na wodę. Tej nie zabraknie zbyt szybko - Bambino Plus ma większy niż "zwykła" wersja pojemnik na wodę - aż 1900 ml pojemności!
Sitka znajdziemy w wersji na podwójne i pojedyncze espresso, z opcją double-wall i klasyczne. Sitka z podwójną ścianą posiadają małą dziurkę, która umożliwia uzyskanie wyższego ciśnienia i brązowej cremy przy korzystaniu z wcześniej zmielonej, paczkowanej, kawy. Pamiętajmy jednak, że jakość kawy (a także jej świeżość) ma bezpośrednie przełożenie na finalny smak przygotowanego napoju.
W zestawie nie znajdziemy ślepego sitka, które umożliwia wyczyszczenie prysznica - znajdziemy jednak gumę, która po włożeniu do dowolnego, zwykłego zbiornika na kawę, takie ślepe sitko stworzy. Po co nam one? Umożliwia wyczyszczenie i odkamienianie prysznica - miejsca skąd wylewa się woda na powierzchnie kawy. Pomocna będzie tu jedna z tabletek, które również znajdziemy w zestawie.
Wspominany "Razor" to nic innego jak narzędzie wspomagające dystrybucję kawy. Brzmi skomplikowanie, ale to narzędzie działające jak nóż do kawy, dzięki któremu umieścimy w sitku odpowiednią ilość kawy - przeciągnięcie nim po powierzchni pozwoli zebrać zbyt dużą ilość kawy bądź poinformuje o jej zbyt małej ilości. Nie znajdziecie go nigdzie indziej - firma Sage ma patent na to rozwiązanie. Taka ciekawostka!
Esko z rana?
Ziarna, młynek, zmielona kawa. Czas teraz na parzenie! Włączamy ekspres i... no właśnie, jest gotowy do pracy. Całe 3 sekundy zajmuje mu proces rozgrzewania systemu ThermoJet. Krócej niż wybór kawy w kawiarni, włączenie tostera czy wyciągnięcie butelki mleka z lodówki. Wspaniale!
Urządzenie nie zajmuje wiele miejsca (bywają czajniki większe od niego) i waży 5 kg. To niewiele. Plusem jest niewielka ilość miejsca, jaką zajmuje na blacie w kuchni. Minusem (?) - konieczność "porannego przytulasa", który może mieć wariacje na różne pory dnia. O co chodzi? Przez swoją lekkość, w momencie zapinania kolby w ekspresie, cały ekspres przesuwa się po blacie. Lekarstwo? Wyżej wspominany mocny przytulas, który utrzyma urządzenie na swoim miejscu.
Umieszczamy kawę w sitku, ugniatamy tamperem, blokujemy kolbę w urządzaniu i uruchamiamy parzenie za pomocą jednego przycisku. Co to za dziwne dźwięki na początku? To preinfuzja, która wpływa na smak kawy. Jak? Wyobraźmy sobie suchy trawnik podczas upalnych, sierpniowych dni. Gdy spróbujemy podlać go szlauchem z silnym strumieniem, woda odbije się od suchej powierzchni. Jeśli jednak zrosimy delikatnie pierwszą, twardą, suchą warstwę, kolejne porcje wody, nawet silnie dawkowane, lepiej wejdą w głąb ziemi. To samo dzieje się w naszym ekspresie podczas preinfuzji - umożliwia ona równiejszy przepływ wody przez zmieloną kawę i ogranicza tworzenie kanałów podczas parzenia.
33 sekundy później mamy gorący, parujący napar, który stoi na straży ciemnej strony mocy ekspresu. Jak silna jest czarna siła i kto jest ojcem małego Bambino? Siła jest mocna i spokojnie wystarcza do uzyskania syropowatego strukturą espresso. Co do ojca - spokojnie, nie jest to Darth Vader a'ka Anakin Skywalker, chociaż po kilku espresso miałem wrażenie podróży nadświetlnej w kosmosie.
Jak oceniam czarne kawy z dziecięcej wersji ekspresu Sage? Bardzo dobrze! Po kilku próbach, we własnej kuchni, możemy odtworzyć jakość jak z kawiarni. Pamiętaj jednak, że bez dobrego młynka się tutaj nie obejdzie.
Może jednak na biało?
Na zwykłym espresso opowieść się nie kończy - Bambino Plus umożliwia przygotowanie również kaw mlecznych i nie jest to specjalnie skomplikowane. PLUS - w przypadku tego modelu jest to słowo klucz. Dodatkowy przydomek urządzenia określa jego funkcjonalność w spienianiu mleka - robi on to za nas! Potrafi spienić mleko w sposób, który osiągają bariści po tygodniach nauki. Ale po kolei...
Sage Bambini Plus to ekspres manualny, co oznacza, że sami mielimy, ugniatamy i parzymy kawę, oraz sami spieniamy mleko. Urządzenie posiada dyszę do spieniania mleka z czterema dziurkami co ułatwia teksturowanie mleka poprzez tworzenie małego tornada w dzbanku do spieniania mleka. Pierwszą opcją jest użycie trybu ręcznego - umieszczamy dyszę w dzbanku lekko pod powierzchnią mleka, napowietrzamy i klarujemy mleko tworząc wir w dzbanku.
Na tym jednak nie koniec - automatyka ekspresu umożliwia spienianie mleka przez ekspres. Wystarczy napełnić dzbanek mlekiem, ustawić pod dyszą i włączyć spienianie mleka. Jednym przyciskiem - tak jak w przypadku parzenia espresso. Cały proces trwa ok. 50 sekund, a my możemy określić temperaturę mleka, zależnie od naszych preferencji oraz stopień jego spienienia, zależnie od wyboru np. cappuccino czy flat white, w 3-stopniowej skali. Podstawka ma wbudowany czujnik temperatury, który na bieżąco sprawdza temperaturę mleka w dzbanku. Bardzo wygodne dla osób, które stawiają swoje pierwsze kroki w roli home baristy.
Nie bądź bambik
Urządzenie od Sage to nie tylko ładny wygląd. Pod zewnętrzną powłoką znajdziemy system PID, który steruje temperaturą wody przy parzeniu espresso. Przy tak niewielkiej konstrukcji możliwe są duże wahania temperatury przy zaparzaniu a PID trzyma temperaturę w widełkach.
Wraz z urządzeniem dostajemy pokaźną instrukcję obsługi oraz link do aplikacji z łatwo zrozumiałymi animacjami dotyczącymi obsługi i technicznego parzenia kawy. Tak, techniki spieniania mleka również znajdziesz w aplikacji. Obsługa aplikacji była bardzo prosta a proces czyszczenia - łatwy do zrozumienia. Przydała się ona podczas migania LEDów na ekspresie, ponieważ ich kombinacja i częstotliwość może oznaczać różne problemy do rozwiązania - np. konieczność back-flusha czy odkamieniania. Dekodować można te sygnały również poprzez piktogramową instrukcję na tyle zbiornika na wodę. Pod zbiornikiem na wodę znajdziemy igłę do usuwania kamienia z dyszy czy przetykania sitek oraz urządzenie do odkręcania końcówki dyszy.
Kto polubi się z Bambino?
Testując i pisząc ten artykuł zastanawiałem się kto najbardziej skorzysta i będzie zadowolony z Sage Bambino Plus. Ten ekspres to bilans pomiędzy ekspresem automatycznym a ekspresem kolbowym. Próba połączenia obu światów. Próba jak najbardziej udana.
Kto skorzysta z tego połączenia? Jeśli chciałabyś/chciałbyś wypić pyszny flat white, jak w kawiarni, w ciągu 2 minut od przebudzenia - to urządzenie powinno spełnić Twoje oczekiwania. Tak samo, gdy marzysz o błyszczącym, jogurtowym mleku w kawie, jak w ulubionej kawiarni, ale nie wykluczasz nauki ręcznego spieniania mleka w przyszłości. Z tym ekspresem możesz uczyć się wykonywać rysunki na kawie techniką latte art - automatyczny program spieniania mleka pozwoli stawiać pierwsze kroki z łatwością.
Sage Bambino Plus to mały dzielny ekspres. Cena jest wyższa niż innych entry-level ekspresów, lecz biorąc pod uwagę wspomniane systemy oraz wsparcie użytkownika od początkującego do zaawansowanego homa baristy to dopłata jest niewielka w odniesieniu do uzyskiwanych benefitów.
Kto się nie polubi z Bambino Plus?
Pewności nigdy nie można mieć, ale na pewno nie jest to urządzenie dla osób, które choć trochę nie chcą bawić się przyrządzaniem kaw. Jeśli ktoś oczekuje mlecznej wariacji kawy za pomocą jednego przycisku, bez zewnętrznego mielenia kawy, to zdecydowanie lepszym wyborem będzie ekspres automatyczny.
Problemem bywa też tacka ociekowa - ta jest niewielkiej pojemności a system, bądź co bądź pomocny - automatycznego czyszczenia dyszy do spieniania mleka - bardzo szybko powoduje jej przepełnianie. Po każdorazowym spienianiu mleka z dyszy wylatuje niewielka ilość wody. Czyści to jej wnętrze z pozostałości mleka, ale całość spływa do wspomnianej tacki ociekowej. Ratunkiem jest czerwony wskaźnik przepełnienia tacki - czerwona boja wypłynie zanim zrobi to woda, powodując potencjalną powódź na blacie.
Trzeba słowo powiedzieć o górnej tacce urządzenia. Ona po prostu jest. Kropka. Nie jest to tacka, która ogrzeje naczynie przed zaparzeniem do niego kawy - jest ona w 100% pasywna i spełnia
walory estetyczne. Odpuściłbym umieszczanie na niej naczyń, ponieważ w ten sposób łatwo porysować jej powierzchnię.
Gdzie widzę małego Sage'a? W domu, małym biurze, w punkcie usługowym typu fryzjer, kosmetyczka, salon samochodowy czy sklep premium. Może zobaczysz go gdzieś jeszcze?
Polecane
Promocja
Kolbowy Ekspres do kawy Sage Bambino PLUS SES500BTR


