LOEWE aura.pure – niemiecka jakość HiFi superstar? Super hit?
Czarny sześcian
Kolejny ekspres zawitał na pewien czas do mojej kuchni. Tym razem była to bryła sporego rozmiaru - stal w kolorze matowej czerni połączona z jasnym dębowym drewnem. Czuć klasę, czuć pieniądz.
Tak właśnie jest w przypadku urządzenia firmy LOEWE - niemieckiego producenta elektroniki użytkowej, którego historia sięga 1923 roku. W ofercie marki znajdziemy sprzęt audio, telewizory, a także opisywany tutaj ekspres do kawy z wbudowanym młynkiem Loewe aura.pure.
Połączenie ekspresu i młynka daje urządzenie kompletne, jeśli mówimy o zaparzaniu kawy w domowej kuchni. To idealne narzędzie dla entuzjasty czarnego napoju.
Co otrzymujemy w zestawie? Ekspres z młynkiem, dobrej jakości dzbanek do spieniania mleka o pojemności 350 ml, zakończony ostrą końcówką, co umożliwi wylewanie bardziej skomplikowanych wzorów latte art. Znajdziemy również dwie osobne, pełnowymiarowe kolby o rozmiarze 58 mm - z pojedynczą i podwójną wylewką - oraz trzy sitka: puste do czyszczenia prysznica, na podwójne espresso i na pojedyncze espresso.
W zestawie jest także bardzo, naprawdę bardzo ciężki tamper wraz z matą tampingową. Odnajdziemy również ściereczkę, wyciorek i pędzelek, które ułatwią utrzymanie ekspresu w należytej czystości. Jest też coś, co coraz częściej stanowi podstawowe wyposażenie dobrych jakościowo maszyn do parzenia kawy - filtr do wody, umieszczany wewnątrz ekspresu, w zbiorniku na wodę. Powtarzając kolejny raz - woda to podstawa dobrej filiżanki kawy.
Wielkość ekspresu przejawia się także w rozmiarach innych elementów. Wyciągany zbiornik na wodę ma pojemność 2,5 litra, a tacka ociekowa to prawie 1 litr pojemności. Przy takich objętościach można mieć wrażenie pracy z ekspresem gastronomicznym, podłączonym do kanalizacji kawiarni. Wow!
Postawmy ten 22-kilogramowy sześcian na solidnej podstawie i czas rozpocząć zabawę.
Młynek
W ekspresie ciśnieniowym Loewe aura.pure jest młynek. Powiesz - czym tu się zachwycać? Właśnie młynkiem. Wpływa on niesamowicie na workflow całego procesu przygotowywania kawy. Szybkość wydawania kolejnych kaw, jak i możliwość symultanicznego mielenia, parzenia i spieniania umożliwia serwowanie kofeinowych napojów nawet na największych domowych zlotach.
Młynek ma szeroką regulację, o której należy pamiętać przy zmianie ziaren. Każda kawa będzie wymagała innego stopnia zmielenia, aby dać taki sam opór przy parzeniu i finalnie dobre wyniki w filiżance.
Żarna młynka są wykonane ze stali nierdzewnej i mają konstrukcję stożkową. Młynek posiada 66 stopni mielenia. U mnie różnica pomiędzy różnymi ziarnami wynosiła 2–3 kliki, jednak kawa bezkofeinowa wymagała już 5 klików różnicy.
Młynek zawiera hopper, czyli pojemnik, który możemy zasypać kawą lub też dorzucać jednoporcjowe ilości „na żądanie”, z czego ja zdecydowałem się korzystać. Zmielenie jednej porcji 18 gramów kawy zajmowało około 15 sekund.
Wylot kawy znajduje się poniżej, we wnęce urządzenia. Dociskając kolbę, uruchamiamy młynek i timer. Ten sprawdzi się przy pełnym zasypie kawą - ustalony czas pomoże mielić określoną porcję kawy. Nie jest to jednak dokładna miara. System opiera się na liczniku czasu, więc kolejne porcje kawy mogą się od siebie różnić.
Parzymy, nie śpimy!
Czas na kawę, czas na espresso. Przygotowywanie poprawnej, smacznej kawy stanowi pewne wyzwanie. Nie jest to tzw. rocket science, ale wymaga wiedzy i chwili obycia się z urządzeniem.
Na szczęście producent zadbał o nabywców. W internecie znajdziemy filmy prezentujące korzystanie z urządzenia w wielu językach. Jest to bardzo intuicyjna forma video-instrukcji. Resztę informacji znajdziemy też w klasycznej, papierowej instrukcji dołączonej do zestawu.
Nic tylko sięgnąć po paczkę dobrych ziaren kawy - te znajdziesz w ofercie Konesso.pl - i można rozpoczynać zabawę z urządzeniem Loewe aura.pure. Zabawę? No właśnie tak. Ilość kawy, stopień zmielenia, stopień ubicia kawy w sitku, temperatura zaparzania, preinfuzja i czas ekstrakcji. Zmiennych jest dużo, więc na początku dobrze jest ustawiać jedną lub dwie i sprawdzać, na co te zmiany się przekładają.
Co do parzenia i multizadaniowości ekspresu - parzenie i spienianie w tym samym czasie jest możliwe dzięki systemowi 3 termobloków: dla grupy, systemu spieniania i dystrybucji wody. Na obudowie znajdziemy manometr, który określi nam, jakim ciśnieniem zaparzana jest kawa. Może być to papierek lakmusowy tego, jak ubiliśmy kawę. Zbyt wysokie ciśnienie będzie sygnałem zbyt mocnego ubicia, zbyt dużej ilości kawy lub zbyt drobnego mielenia. Za niskie ciśnienie będzie świadczyło o przeciwieństwie tych składowych.
Na ekranie LCD możemy zmienić ustawienia parzenia ekspresu, takie jak:
- temperatura wody - od 86 do 98°C,
- moc pary w dyszy do spieniania mleka - w skali od 1 do 5,
- preinfuzja - jej czas możemy regulować od 0 do 10 sekund,
- oświetlenie wylotu młynka - włączone podczas mielenia, włączone cały czas lub wyłączone,
- tryb szybkiego rozruchu - ekspres gotowy po 2 minutach, przy wyłączonym trybie około 6 minut,
- przypominanie o odkamienianiu - po przelaniu 50, 100 lub 180 litrów wody.
Można zaprogramować już w trakcie parzenia ilość wody dla pojedynczej i podwójnej porcji. Jest to jednak miara bazująca na czasie, a nie na volumetrii - o tym należy pamiętać. Nic nie zastąpi wagi i bezpośredniej kontroli domowego baristy nad procesem ekstrakcji.
Mamy więc kawę, wybraliśmy kolbę - załóżmy, że na pojedyncze espresso. 16 g kawy mielimy, ugniatamy i parzymy, naciskając przycisk pojedynczego espresso. Dzięki wadze kontrolujemy parzenie i przerywamy je po około 30 sekundach, otrzymując 32 g espresso, czyli klasyczną proporcję 1:2. Pysznie! Otrzymane espresso ma gęstą cremę i oleiste body. Jakość jak z ulubionej kawiarni. Czas to teraz połączyć z mlekiem.
Czy jest na sali Ludwik?
Espresso jest gotowe, lub jeszcze się parzy, czas więc sięgnąć po mleko z lodówki. Nalewamy je do dzbanka do wysokości dziubka i sięgamy po dyszę do spieniania mleka. Tutaj można się zdziwić. Urządzenie ma sporo mocy i na najwyższym ustawieniu spienianie mleka potrafi trwać kilka, kilkanaście sekund - wynik kawiarniany.
Szybkie spienianie wymaga bardziej precyzyjnego podejścia. Mając mniej czasu, musimy odpowiednio połączyć dwa etapy: napowietrzanie i klarowanie mleka. Zaburzenie tych relacji będzie objawiało się zbyt spienionym, suchym mlekiem lub za mało napowietrzonym i przegrzanym napojem.
Jakie lekarstwo wypisze lekarz-barista? Nauka. Nauka praktyczna, rzecz jasna. Marnowanie smacznego mleka na kolejne próby może nie być najlepszym pomysłem, więc proponuję użycie zimnej wody i kropli płynu do mycia naczyń. Z tych dwóch składników osiągamy podczas spieniania teksturę i wygląd mlecznej pianki. Idealnie do nauki, słabo do picia - nie pomyl się.
Lekcja odbyta? Wracamy do naszej kawy - w międzyczasie wystygła, więc zaparz nową.
Dzięki wadze ekspresu aura.pure zapinanie kolby do grupy jest bardzo wygodne i nie wymaga przytrzymywania urządzenia. Tak samo jest z czyszczeniem. Przy wyciąganiu kolby wystarczy silny, zdecydowany ruch ręką i możemy opróżniać sitko z kawy.
Parę w dyszy włączamy, pociągając drewnianą wajchę w dół - bardzo wygodne i przyjemne rozwiązanie. Wybór mleka bądź napoju roślinnego zależy wyłącznie od własnych preferencji. Cały proces - od zmielenia do wydania kawy - trwa 2–3 minuty. W mgnieniu oka możemy cieszyć się dowolnym napojem mlecznym na bazie espresso, jaki przyjdzie nam do głowy. Oczywiście pod warunkiem, że odpowiednio wcześniej włączymy ekspres, aby zdążył się nagrzać.
Plusy i minusy
| Plusy | Minusy |
|---|---|
| Wygląd i solidna konstrukcja | Obsługa wymaga podstawowej wiedzy o procesie zaparzania kawy |
| Wbudowany młynek | Drewniane wstawki wymagają impregnacji, aby dobrze wyglądały przez lata |
| Kompletny zestaw akcesoriów w opakowaniu | Hałas – pracuje jak ekspres w kawiarni |
| Możliwość jednoczesnego mielenia, parzenia i spieniania dzięki systemowi termobloków | Praca z dyszą do spieniania mleka wymaga nauki i wprawy |
| Gęste, esencjonalne espresso jak z kawiarni | Konieczność rozgrzania maszyny – przyspieszone: 2 min, pełne: 6 min, realnie: ok. 10 min |
Dla kogo?
LOEWE aura.pure to urządzenie all-in-one w bardzo minimalistycznym, pięknym wydaniu. W odróżnieniu od wielu ekspresów konkurencji nie musimy martwić się zakupem osobnego młynka. Jest to maszyna dla każdego, kto chce mieć w domu barista experience z tej dobrej strony - bez weekendowej "tabaki" czy próśb klientów o "extra hot americano latte".
Urządzenie zajmuje sporo miejsca, jednak odwdzięcza się kulturą pracy, wyglądem i niezawodnością. Jeśli masz dużą kuchnię i nie straszne Ci rozgrzewanie maszyny przez kilka minut, to LOEWE aura.pure może stać się Twoim codziennym kompanem.